Jak kolory we wnętrzach zmieniają małe mieszkanie w przestrzeń marzeń

من كوبتيكبيديا

Salon w stylu prowansalskim to miejsce, gdzie rodzina spędza wieczory, ale często też przyjmujesz gości na noc. Wtedy nieoceniona staje się kanapa z funkcją spania. Szukaj modeli tapicerowanych jasnym lnem lub bawełną w drobną kratkę. Mechanizm DL to najwygodniejsze rozwiązanie - rozkłada się szybko, nie wymaga odsuwania od ściany, a spanie na takiej kanapie jest komfortowe nawet dla wysokiej osoby. Sprawdź, czy materac wewnętrzny ma grubość minimum 12 cm. Ja u siebie mam kanapę z trzema poduszkami oparciowymi, które po rozłożeniu tworzą jednolitą powierzchnię. Wieczorem wystarczy dorzucić kilka poduch w lawendowych poszewkach i salon zmienia się w sypialnię.

Kolejnym krokiem było wstawienie wersalki do kąta, który wcześniej stał pusty. Wybrałam model z mechanizmem DL, bo jest prosty w obsłudze – nie trzeba przekładać poduszek ani walczyć z zapadającymi się sprężynami. Wersalka ma 190 centymetrów długości, więc nawet wysoki gość się na niej wyśpi. Pod siedziskiem znajduje się dodatkowa skrytka na książki i gazety, co wykorzystuję jako miejsce na lektury, które aktualnie czytam. Tapicerka welurowa w kolorze musztardowym dodaje energii całemu pomieszczeniu, a przy tym jest miła w dotyku. Gdy nie ma gości, wersalka służy jako wygodne siedzisko do czytania – dorzuciłam tylko dwie poduszki dekoracyjne i pled z grubej bawełny.

Kolejnym wyzwaniem był przedpokój, który przypominał wąski tunel. Nie miałam pomysłu, jak go ożywić. Znajoma poleciła mi tapicerkę welurową na pufie w odcieniu głębokiego granatu. Tapicerka welurowa dodała elegancji, a granat na niewielkim elemencie nie przytłoczył przestrzeni. Pomalowałam jedną ścianę w przedpokoju na kolor ciemnego błękitu. Reszta pozostała biała. Dzięki temu przedpokój wydał się szerszy, a jednocześnie zyskał charakter. Goście często pytali, jak udało mi się osiągnąć taki efekt.

W kuchni też postawiłam na indywidualne podejście. Gotowe szafki zawsze miały standardową głębokość, która nie wykorzystywała przestrzeni pod okapem. Stolarz doradził mi, żeby zrobić wąskie szuflady na przyprawy w miejscu, gdzie zwykle jest pusta wnęka. Dzięki temu zyskałam dodatkowe półki bez zwiększania powierzchni zabudowy. Meble na wymiar pozwoliły mi też zamontować wysuwane kosze na śmieci pod zlewem, które są łatwo dostępne, ale nie zajmują miejsca na blacie. To niby drobiazgi, ale w kuchni o powierzchni 8 metrów kwadratowych każdy schowek na wagę złota.

Kiedy myślę o stylu prowansalskim, od razu widzę przed sobą polne kwiaty w glinianym wazonie i lekkie lniane zasłony poruszane wiatrem. Ale jak przenieść ten wiejski sielski klimat do bloku z wielkiej płyty? To wcale nie jest takie trudne, jak się wydaje. Kluczem jest umiar i wybór odpowiednich tkanin. Zamiast tapet w ogromne kwiaty postaw na gładkie, kremowe ściany i kilka akcentów w lawendowym odcieniu. Wprowadź naturalne materiały - len, bawełnę, drewno z widocznym usłojeniem. Pamiętaj, że prowansja to przede wszystkim światło, więc jeśli masz małe okna, zrezygnuj z ciężkich firan na rzecz zwiewnych rolet rzymskich.

Mam w mieszkaniu niewielki pokój, który jednocześnie służy jako gabinet i sypialnia dla gości. Standardowa wersalka zajmowała za dużo miejsca i wyglądała jak prowizorka. Postawiłam na meble na wymiar, które łączą w sobie kilka funkcji. Zamówiłam niską szafę z pojemnikiem na pościel, a nad nią blat do pracy, który po złożeniu chowa się w ścianie. Dla gości wybrałam łóżko z pojemnikiem na pościel, które w ciągu dnia jest schowane w zabudowie, a na noc wysuwa się jak szuflada. Nie ma tu nic przypadkowego. Każdy mebel został zaprojektowany tak, żeby nie marnować przestrzeni. Kiedy ktoś nocuje, wystarczy wyciągnąć materac piankowy z pojemnika, a rano wszystko znika w ciągu minuty.

Ostatnim akcentem była łazienka. Mała, bo zaledwie cztery metry, ale chciałam, by była przyjemna. Wybrałam płytki w odcieniu mięty z białymi fugami. Mięta optycznie powiększa przestrzeń i dodaje świeżości. Uzupełniłam je drewnianymi dodatkami - półka na ręczniki w kolorze dębu. Kolory we wnętrzach to gra kontrastów. Mięta z drewnem tworzyła naturalne, relaksujące połączenie. Każdego ranka wchodząc do łazienki, czułam się odświeżona. Dziś, gdy projektuję wnętrza dla innych, zawsze zaczynam od rozmowy o kolorach. To one nadają ton całemu domowi.

Aranżacja biura w domu wymaga kompromisów, ale nie musi oznaczać rezygnacji ze stylu. Zamiast kupować gotowe zestawy, składaj meble z różnych kolekcji. Moje biurko pochodzi z second-handu, krzesło z wyprzedaży, a wersalka od lokalnego stolarza na wymiar. Dzięki temu wnętrze ma duszę i nie wygląda jak katalog. Gdy przychodzą znajomi, chwalą, że nie czuć tu biurowego chłodu. I o to chodzi, żeby praca nie dominowała nad domem, ale z nim współgrała.